28.06.2013

małe w maxi

Gdybym miała wybrać coś z masy ubrań, co idealnie podkreśla eteryczność i wdzięk kobiety a zarazem posiada magię przykuwania spojrzenia, bez wątpienia wskazałabym spódnicę i sukienkę. W mojej niewielkiej szafie, jak przystało na niewielkiego człowieka, znajdzie się parę sukienek ale są to sukienki które przyodziewam na naprawdę szczególe okazje z prostego powodu- nigdy nie czułam się w nich dobrze.

W ciepłe dni królują u mnie szorty, proste to jest a i wygodne. Nie potrzebują żadnej szczególnej oprawy, wystarczą do nich wygodne buty i t-shirt. Więc tym bardziej nie wiem co mnie podkusiło i kupiłam pierwszą spódnicę z własnej nieprzymuszonej woli :) Sama siebie zaskakuję.

Pomimo moich 160cm wzrostu jestem nią oczarowana i nawet nie czuję się w niej źle. A co lepsze chodzi mi po głowie kolejna, bądź jakaś zwiewna sukienka:)
Dodam, że gdy Babcia mnie w niej zobaczyła, złapała się za głowę. Toż to niecodzienny widok, ostatni raz widziała mnie w spódnicy (co prawda sporo krótszej) jakieś 18-20lat temu :) Do wszystkiego trzeba dorosnąć.
 

25.06.2013

Z długich włosów na krótkie

Witam, tak jak obiecywałam a słowa dotrzymuję wstawiam zdjęcia mojej fryzury przed i po. Jest to bob z dłuższym przodem. Pierwszy raz od kiedy byłam dzieckiem mam krótkie (w sumie to średniej długości) włosy.
Czuję się w nich dobrze i są zupełnie bez problematyczne. Mało tego, muszę Wam powiedzieć, że spisują się idealnie w gorące dni. Mycie włosów z suszeniem - bajeczka, 10 min i jestem gotowa do wyjścia  :)
I co ważne nie mam ani jednej rozdwojonej końcówki :)

19.06.2013

z nową fryzurą na egzamin

Witam gorąco w ten upalny dzień.
Te z Was, które odwiedzają profil na facebooku widziały już moją nową fryzurę. Konkretniej mówiąc z włosów do tali stałam się posiadaczką boba :) Już niedługo pokażę Wam ją w pełnej okazałości. Póki co jestem mega zadowolona. Fryzura leciutka, szybka w ułożeniu i doskonała na lato a przy tym bardzo wdzięczna.

I na koniec podzielę się z Wami radosną nowiną, że napisałam dzisiaj ostatni egzamin, swoją drogą  ledwo uszłam na nim z życiem. Nie dość, że trwał 4 h w dusznej sali to nie można było mieć ze sobą wody.

14.06.2013

gradient na paznokciach

Banalny, cukierkowy róż połączony z orzeźwiającą miętą. Mieszanka iście dziewczęca, kojarząca mi się z ciepłym,letnim zachodem słonca :)
Paznokcie cieniowałam przy użyciu gąbeczki a na koniec dzieło pokryłam bezbarwnym lakierem. Mani dzielnie się trzymał, aż żal było mi go zmywać.
Czy są wśród was miłośniczki cieniowania, bądź takiego połączenia kolorów?

10.06.2013

Moja sylwetka

Niezależnie od tego czy świeci słońce czy jest pochmurno ostatnio moją dominującą aktywnością jest rower. Drugą, którą tak samo uwielbiam są długie spacery przeplatane z biegiem z Ramzesem. Najbardziej przepadam za tymi o 21 gdy jest już przyjemnie chłodno, a słońce chyli się ku zachodowi. Wtedy nakładam słuchawki na uszy, przygotowuję psa i wyruszamy.
Więc jak widzicie opuściłam się w treściwszych aktywnościach. Mimo wszystko chcę pokazać Wam jak wygląda moja sylwetka w czerwcu i mieć do czego porównać kolejne efekty :)
 
 

01.06.2013

Wibo gel like

Najczęściej wybierane przeze mnie lakiery są właśnie od Wibo. Piękne kolory i nienaganna trwałość.
Poniżej Blue Lake wybrany przez blogerkę Gosię w duecie z bezbarwnym Miss Sporty.
Gości u mnie na paznokciach czwarty dzień, a jego stan możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej.

Dodam tylko, że był testowany w ekstremalnych warunkach :) Już po paru godzinach od pomalowania paznokci niefortunnie przytrzasnęłam palec ( i paznokieć też) drzwiami. Bolało przeokropnie, krwi jeszcze więcej niż przy ostatniej wywrotce na rowerze a lakier trzymał się dzielnie. Następnego dnia "wyszło szydło z worka" - stałam się nie tylko posiadaczką pięknie trzymającego się lakieru ale i fioletowego paznokia (oby tylko nie zszedł).    :)
Bez zbędnego pitu, pitu: trwałość, kolor, cena - jak najbardziej na tak!