27.09.2012

Marion, mgiełka termoochronna

Po przeczytaniu sporu pozytywnych opinii na temat tej mgiełki postanowiłam ją kupić. O tym czy było warto za chwilę przeczytacie.Włosy myję codziennie i też codziennie je suszę. Zdarza się, że prostuję bądź robię loki, więc taki kosmetyk jest dla mnie idealny . Wcześniej używałam mgiełki termoochronnej Aussie, którą zdążyłam polubić, niestety jest do kupienia tylko na allegro.
Przechodząc do sedna ;)
Włosy po użyciu mgiełki Marion i wysuszeniu były dość szorstkie. Pozostawione same sobie plątały się bardziej niż zazwyczaj. Przy robieniu loków wcale nie spisywała się lepiej a prostownica nie chciała się płynnie przesuwać po włosach. Żeby nie było tak źle to postanowiłam poszukać jakichś plusów. Udało mi się znaleźć dwa, pierwszy to zapach a drugi to buteleczka z której nic nie cieknie i atomizer piękne działa. Koniec :D
Jak nie trudno się domyślić mgiełka nie zagości u mnie ponownie. Poszukiwania kosmetyku termoochronnego ponownie uważam za otwarte.
Cena: ok. 8zł / 130ml

16 komentarzy:

  1. O a ja ją właśnie dziś kupiłam, ale to tylko, żeby ochronić włosy przed ciepłem suszarki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od paru dobrych lat uzywam loreal studio silk& gloss hot straight i nie wymieniłabym go na zaden inny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja osobiście polecam serum z tej samej serii. Miałam obydwa produkty, i po serum włosy były super miękkie i dłużej proste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie muszę się nad nim zastanowić :)

      Usuń
  4. Ja jakiś czas temu kupiłam termoochronny spray z Avonu , wrażenia mam praktycznie takie same - tak więc na przyszłość , jeśli byłabyś zainteresowana to uprzedzam ! Na Mariona się nie skuszę (pomimo wszelakich zachwytów nad nim )jak tylko wykończę Avonowskiego protekta poszukam czegoś nowego ,albo nawet niczego nie będę szukać ....pożyjemy zobaczymy ;-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Może na innych włosach się sprawdzi;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na szczęscie nie potrzebuję takich specyfików a do rozczesywania używam mgiełki Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  7. myślałam nad nią ostatnio, zachęciła mnie jej cena, ale na szczęście zrezygnowałam.. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. nie rozumiem :D przecież nie pisałam o niej dobrze :D

      Usuń
    2. Ale co tu do rozumienia? Najwyraźniej nie czytałam zbyt uważnie :) Przeczytałam początek, ominęłam środek i skończyłam na plusach - grunt, to przyznać się do błędu :D

      Dziękuję za uświadomienie mojej pomyłki u mnie na blogu :) Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Jestem w trakcie zużywania drugiej butelki. Sądziłam, że tańszy marion zajmie miejsce dwufazowej welli do prostowania włosów, niestety nie podołał:(

    OdpowiedzUsuń

To nie jest miejsce na reklamę- spam będzie usuwany :)