15.07.2012

papiloty

Moje papiloty dość długi czas "kurzyły" się w szufladzie. Po prostu o nich zapomniałam. I tak oto dzisiaj po umyciu włosów i podsuszeniu przypomniałam sobie o nich. Nawinęłam je na lekko wilgotne włosy, pochodziłam z nimi z pół godz. i dla pewności podsuszyłam suszarką. Efekt - delikatne naturalne fale. Prosta odmiana dla codziennej fryzury :)
Cena: jak dobrze pamiętam do 5zł za 6szt.

65 komentarzy:

  1. śliczne wyszły loczki ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. ja swoje papiloty wyrzuciłam do kosza. największe zło jakie może być dla wlosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "największe zło"? dlaczego tak myślisz ?:)

      Usuń
    2. wyrwałam sobie pół wlosow zeby to odkręcic(już mysląlam ze przy samej głowie bede musiala włosy odciac ;O), a o końcówkach nie wspomne jakie zniszczone były, fryzjer sie złapał za głwowe heh.

      http://blackshitt.blogspot.com/2011/12/curls.html

      Usuń
    3. Papiloty to chyba "najmniejsze zło" :)) W porównaniu z tymi wszystkimi prostownicami, lokówkami, suszarkami itd. papiloty są Bogu ducha winne ;)) Fakt, trzeba być sprawnym w ich "obsłudze" ;))) pozdr

      Usuń
    4. mi w ogóle nie sprawia problemu ściąganie, nawijam normalnie a później zaginam żeby się nie odkręcił, wystarczy odgiąć i rozwinąć :)

      Usuń
    5. sobota to musiałaś mocno je poplątać :)

      Usuń
    6. miałam mocno pocieniowane włosy, bardzo długie i na noc zostawilam , rano był płacz i zrzgytanie zębów hehe

      Usuń
  3. Świetny efekt :) Bardzo podobają mi się Twoje włosy ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. ładny, bardzo delikatny efekt

    OdpowiedzUsuń
  5. Super efekt zawsze o takim marzyłam, i to bez nie potrzebnego niszczenia włosów lokówką! Powiedz mi ile mniej więcej mają średnicy?raczej są grube prawda? Aha i nawijasz je na zewnątrz mniej więcej nad szyją?
    Wybacz za tyle pytań :P

    pozdrawiam karinam6

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papiloty kupiłam grube z Rossmanna. Przy buzi wywijałam na zewnątrz, te z tyłu pod spód i nawijałam je nad szyją tak jak widać na zdjęciu:)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :) polecę do Rossmanna zakupić te cuda i spróbuję:)

      pozdrawiam karinam6

      Usuń
  6. mam papiloty, ale rzadko po nie sięgam

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam kolor Twoich włosów! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. te papiloty są świetne. Też je kupiłam i nie żałuję. Można w nich nawet spać , a efekt jest zawsze taki jaki ma być;) pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładne masz włosy :)
    Ja muszę sobie jakieś papilotki kupić dopiero :)

    OdpowiedzUsuń
  10. aż mi się przypomniała moja komunia :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie wyszło ;D
    Zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetna fryzura !
    masz fantastyczne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O proszę jak Ci ślicznie się pofalowały włosy :) Kiedyś miałam gdzieś, ale włosy zawsze za krótkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo ładny efekt :) też chyba muszę odgrzebać swoje

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślicznie to wygląda, bardzo często sięgam po papiloty - o wiele lepsze od lokówki czy prostownicy! Do tego trochę pianki i lakieru i fryzura gotowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Efekt jest świetny, tym bardziej, że nie trzeba się trudzić z dokładnym nawijaniem pasm na papiloty. Ja też gdzieś je miałam, chyba czas się z nimi przeprosić. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Super wyszły, taki 'romantyczny' efekt, masz przepiękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy nie mialam okazji ich uzywac :>

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale piękne loczki naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurczę, a ja tak walczę z samoistnie kręcącymi się włosami :P

    OdpowiedzUsuń
  21. masz zbyt piękne włosięta <3 ;3

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo podobają mi się takie lekkie fale na dłuższych włoskach:) Jak tylko moje troszkę jeszcze podrosną, na pewno sobie takie zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ladne masz wloski :) mam te same papiloty, kupilam w rossmanie :D

    u mnie nowy wpis :D

    OdpowiedzUsuń
  24. zazdroszczę efektu ;p mi nigdy tak nie wychodzi :D ale może za kolejnym razem się uda ;)))

    OdpowiedzUsuń
  25. dziękuję za miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ślicznie!
    ciekawe czy na moich włosach efekt byłby taki sam;)?

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny efekt ;)

    Ja myje włosy co drugi dzień, jeśli nie muszę nigdzie wychodzić lub tylko do sklepu raz dwa , i związuję :) A suszarki baaaaardzo rzadko, strasznie wysusza włoski.

    OdpowiedzUsuń
  28. też lubię czasem zakręcić sobie papilotki hehe :) ale nienawidzę w nich spać!! No ale czegoż się nie robi żeby pięknie wyglądać hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ah, uwielbiam takie delikatne fale :) zawsze marzyłam o takim efekcie a nawet nie wiedziałam, że papiloty taki dają, aż chyba spróbuję, bo gdzieś tam mi się walają :)

    OdpowiedzUsuń
  30. u mnie wychodzi raczej sianko takie jak nakręcę włosy na papiloty ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ładnie :)))
    ja już nie pamiętam kiedy papiloty kręciłam.

    OdpowiedzUsuń
  32. kolejna ciekawa notka :) cudowne wlosy! :D zapraszam do siebie w wolnej chwili :) +na blogu jest ankieta, każdy głos jest dla mnie ważny. :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Takie włosy to skarb! W każdej stylizacji wyglądają ślicznie! :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. musze przyznac ze wlosy wyszly bosko:P

    OdpowiedzUsuń
  35. zazdroszczę długości,http://ilovemyplussize.blogspot.com/2012/07/ruda-rozdaje.html

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajny efekt :-) Ja też mam takie papiloty, ale kupiłam jakieś lipne, bo strasznie śmierdzą papierosami. Nie idzie ich w ogóle używać! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  37. świetny efekt <3 ja muszę odkurzyć moje :)
    ale nie wiem czy tak ładnie mi wyjdzie..

    OdpowiedzUsuń
  38. świetny efekt naturalnych i delikatnych fal! :) bardzo mi się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetna alternatywa od czasu do czasy, a Twoje fale wyszły przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  40. idealne fale, zawszę o takich marzyłam, ale nigdy mi nic nie wychodzi... dlatego stwierdziłam że śpię z mokrymi w ręczniku, jakiś tam efekt jest xd

    OdpowiedzUsuń

To nie jest miejsce na reklamę- spam będzie usuwany :)